TRZECIE
SPOTKANIE SZKÓŁ PARTNERSKICH:
ADIYAMAN -
TURCJA
10-14.05.2010
W cieniu meczetów
Miejscem kolejnego spotkania
delegacji Niepublicznego Gimnazjum im. Jana Pawła w ramach projektu
realizowanego w programie Comenius było miasto Adiyaman (starożytne miasto Perre
lub Pordonnium) w Turcji. Jest ono stolicą prowincji o tej samej nazwie i jednym
z najszybciej rozwijających się miast w Turcji.
Delegatów z sześciu partnerskich krajów powitali na lotnisku nauczyciele i
rodzice uczniów Adıyaman İnönü İlköğretim Okulu. Oficjalne powitanie miało
jednak miejsce dopiero na dziedzińcu szkolnym. Tu na delegacje partnerskie
czekał dyrektor Ceyhun Gözlüklü, nauczyciele i uczniowie. Ci ostatni do słów
powitań dołączyli czerwone goździki i ognisty taniec turecki przy wtórze bębna,
do którego włączyli wszystkich zgromadzonych.
Ta żywiołowość i obecność tradycji, które udzieliły się wszystkim podczas
powitania, towarzyszyły uczestnikom spotkania w czasie kolejnych dni.
Dały się one odczuć w szczególny sposób już podczas pierwszego lunchu.
Gospodarze spotkania urządzili go w sąsiadującej z Adiymanem wiosce. To właśnie
tam kobiety tureckie przygotowały dla wszystkich ich tradycyjną potrawę (HETAB).
Była smaczna i zapachniała mi dzieciństwem. Gdy mama robiła ciasto na makaron,
zawsze przypiekała nam placuszek na blasze. One robiły w ten właśnie sposób
okrągłe placki, faszerowały je różnymi nadzieniami, składały na pół, sklejały i
piekły na czymś podobnym do grilla, z tym, że zamiast rusztu była blacha. Mimo
iż miejsce spożywania lunchu było dobrze ocienione, to upał dawał się jednak we
znaki. Pragnienie można było ugasić zimnym kefirem dostarczonym przez
miejscowych rolników.
To nie był koniec niespodzianek przygotowanych na ten dzień przez turecki
zespół. W programie znalazło się jeszcze bowiem zwiedzanie okolicznych jaskiń
Palanlı, będących bardzo często grobowcami rodzinnymi oraz miejskiego muzeum w
Adiyaman.
Dzień kolejny to przede wszystkim
dzień pracy nad projektem (ewaluacja i ocena) i poznawanie tureckiego systemu
edukacyjnego (udział w lekcjach).
Tę pierwszą część dnia zdominowała turecka kuchnia i miejscowy folklor. Podczas
lunchu można było spróbować dosłownie wszystkiego: poczynając od çiğ köfte
- surowego mielonego mięsa zagniatanego z bulgurem i podawanego z dodatkiem
cytryny po baklawę, przygotowaną z ciasta półfrancuskiego i przełożonego
warstwami pokrojonych orzechów
z cukrem lub miodem. Uczniowie tureckiej szkoły przygotowali natomiast ucztę dla
ducha, prezentując „Noc henny”. Kobiety wychodzące za mąż w wigilię swojego
ślubu celebrują ''noc henny'', podczas której ich dłonie, czasem całe ręce aż do
łokci, a nawet stopy do kostek, są malowane w piękne i skomplikowane wzory,
które wyglądają niezwykle egzotycznie. Przygotowania do uroczystości zaczynają
się dużo wcześniej. Należy przygotować specjalny strój, który włoży panna młoda.
Obowiązkowa jest henna, czerwone chusteczki i sakiewki z henna dla gości na
pamiątkę, a także orzeszki, które są poczęstunkiem w ten właśnie wyjątkowy
wieczór. Młodzież turecka przygotowała widowisko niesamowite, by nie rzec
mistyczne wręcz.
Kolejne wrażenia czekały na uczestników spotkania podczas zwiedzania miasta. Nie
mogło zabraknąć wizyty w meczecie oraz w zabytkowym kościele ortodoksyjnym, a
także spaceru po niekończącym się miejskim targu.
Trzeci dzień pobytu to przede
wszystkim prezentacja hymnów narodowych, poezji oraz zajęcia artystyczne,
podczas których każdy kraj zostawił na murze tureckiej szkoły barwną pamiątkę.
Wieczorem natomiast odbył się tradycyjny obiad międzykulturowy z udziałem
rodziców, nauczycieli i uczniów. Wszyscy uczestnicy świetnie bawili się do
późnych godzin wieczornych przy wtórze bałałajki i gitary, na których
koncertowali tureccy nauczyciele.
Gwoździem programu był pokaz malowania na wodzie. Efekty prac były naprawdę
zaskakujące.
Kto odwiedza Adiyaman musi wybrać się również na górę Nemrut. Wiele osób kojarzy Turcję właśnie z tajemniczymi posągami z tej góry. Król Antiochus wierzył, iż jest równy bogom z przeszłości. Aby dać wyraz temu przekonaniu, nakazał na szczycie górskim usypać sztuczny wierzchołek z kruszonej skały o wysokości 50 metrów. U stóp tego wierzchołka natomiast postawiono dwumetrowe posągi przedstawiające go w otoczeniu bogów. W wyniku trzęsień ziemi posągi straciły głowy, które stoją obecnie osobno na ziemi. Niezapomnianych wrażeń dostarczyła uczestnikom wycieczki na Nemrut możliwość oglądaniu zachodu słońca.
Każde spotkanie w ramach Comeniusa to nowe, a zarazem jedyne w swoim rodzaju przeżycia i doświadczenia. Tak było i tym razem. Spotkanie tak wielu ludzi i kultur jest naprawdę nadzwyczajnym i cennym doświadczeniem.